sobota, 24 sierpnia 2019

LUDZIE ZE ŚREDNIOWIECZA SĄ NA TYM ŚWIECIE

Nie znam za dużo przykładów ale kilka podam;
1. moi rodzice; zeszłą jesienią jak byłem u nich, mówię im wracam po drodze wysiadam w Złotnikach zamawiam u gościa węgiel (bo brałem u niego poprzednio i się dobrze palił) i następnym autobusem jadę do siebie a jak będzie trzeba czekać to wpadnę do kuzynki na kawę. Ojciec wyskoczył z tekstem że wdowy się nie odwiedza bo co ludzie powiedzą. Mnie to wcale nie obchodzi co ludzie powiedzą niech się zajmą swoimi garami. I wziął się zapakował swoje szanowne 4 litery i  pojechał zemną do złotnik na skład węgla i papy a potem odwiózł mnie do domu żebym tylko nie wstąpił do kuzynki.
2. też moi rodzice; jakoś ciągle ich odwiedzam mimo, że mają poglądy jakie mają to zawsze na odchodne chcą coś człowiekowi dać z działki bo u mnie na piachach nic nie rośnie zresztą teraz nie jestem w stanie nic na tej działce obrobić i tak zawsze chcą wcisnąć wiadro spadów jabłek, śliwek itd. nie biorę bo z tego tylko robactwo ale kilka pomidorów wezmę ale do tego jest prykaz, że mam je położyć w ciemnym bo inaczej dostaną parcha. No sory wodzu nie będę chować po kątach bo zgniją i robactwo się zalęgnie u mnie w koszy na szafce będą leżeć. Nie, polecenie, że w ciemnym bo....
A jak zrywasz tego pomidora i na tyczce go ustawiasz to tam nie ma słońca i dojrzewa, właśnie jak słońce go grzeje to ma zapach i smak. I po co ja do nich jeżdżę jestem po wylewie nogi mnie napierdzielają oni mnie torturują coniedzielnymi zaproszeniami na obiadki a ja się godzę w imię czego
co za zabobony!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak coś mi się przypomni to dodam pa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz